Młodziutkie pokrzywy (garść, ale musi być uczciwa, nawet może być więcej, zupa jest wtedy super, ale trzeba uważać zeby nie przedobrzyć) miksujemy. Czasami trzeba dodać trochę wody, jak są za suche), jarzyny obieramy lub tarkujemy (krótszy czas gotowania), gotujemy, tak by wraz ziemniakami nie rozgotowały się, na koniec dodajemy zmiksowaną pokrzywę, można zabielać (mlekiem, śmietaną - czym kto lubi). Można dodać czosnku, ale to już naprawdę dla smakoszy, jak dodamy pokrzywę to zupa ma się tylko zagotować i życzę smacznego.