Wodę zagotować z zielem i listkiem laurowym, posolić. Na wrzątek wrzucić tuszki kalmara. Gotować aż kalmar będzie miękki. Uważać by nie gotowac za długo bo będzie gumowy. Ostudzić. Pokroić w paski długości ok 5 cm i szerokości ok 1cm. Włożyć do naczynia żaroodpornego. Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na oleju, w trakcie smażenia posolić (będzie bardziej miękka). Pieczarki obrać, pokroić na ćwiartki i poddusić na maśle, pod koniec posolić. Cebule ułożyć na kalmarach, na to wyłożyć pieczarki.
Ser zółty zetrzeć na tarce o grubych oczkach, posypać nim pieczarki. Jajka rozmieszać ze śmietaną, dodać pieprzu. Powstałym sosem zalać kalmary. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec pod przykryciem ok 45 min - tak by cała zapiekanka była gorąca a białko się ścieło (także w środku zapiekanki). Na 15 min przed końcem pieczenia zdjąć przykrywkę by ser mógł się delikatnie zrumienić. Smacznego.