ok. 1 l dobrej wody (tylko nie lej z warszawskiego kranu!)
10 łyżeczek cukru
10 łyżeczek soli (gruboziarnistej kłodawskiej)
łyżka Warzywka
zioła (jak kto lubi, ja dodaję następujący zestaw): 1 i 1/2 tyżki majeranku, tyle samo oregano, łyżka bazylii, 1 i 1/2 łyżki przyprawy włoskiej Visana (bez niej nie ma mojego sosu!), 1/2 łyżeczki papryki ostrej
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
duża główka czosnku lub 2 mniejsze
kilka łyżek octu winnego
słoik musztardy miodowej
Sposób przyrządzenia
Wodę zagotować, ostudzić, a gdy jest jeszcze ciepła, dodać do niej: cukier, sól, Warzywko, zioła, czosnek, ocet winny oraz musztardę, którą powoli, łyżka po łyżce, rozpuszczam w sosie, stale mieszając, by nie utworzyły się grudki.
Jeżeli ktoś woli musztardę ostrą, to oczywiście można użyć i tej, ale wtedy należy wziąć jej mniej niż miodowej.
Gdy sos stygnie w garnku, cały czas go jeszcze smakujemy i doprawiamy według uznania. Powinien być stodko-kwaśny, a zarazem lekko słony.
Całość wlewamy potem do dużej butelki po wodzie mineralnej i zużywamy sukcesywnie, odlewając do małej buteleczki, a tuż przed podaniem łączymy go z oliwą w proporcji: pół porcji sosu, pół porcji oliwy z oliwek extra vergine.
Sos jest znakomity do zielonej sałaty, do której możemy dodać: zielony ogórek, pomidory, cebulę, rzodkiewki, paprykę, natkę pietruszki, koperek, czarne oliwki, a niekiedy również ser feta.